Chile: pracownicy największej na globie kopalni miedzi chcą strajkować  Ze świata

Temat: Gospodarka

  • Projekt budżetu na 2019 rok do komisji sejmowych
  • Koniec ze zmianą czasu? Komitet Europejska przedstawi propozycję
  • W tę niedzielę zrobisz oferty. Potem długa przerwa
  • Gospodarka rośnie, ale inwestycje rozczarowały
  • Coca-Cola kupuje znaną internet kawiarni

Pracownicy położonej na chilijskiej pustyni Atacama największej na świecie sztolni miedzi Escondida zagłosowali zbytnio strajkiem, odrzucając zaoferowaną wykładzinom przez koncern BHP Billiton propozycję płacową - poinformował w czwartek Reuters.

Oferta angielsko-australijskiej firmy zawierała m. in. propozycję przyrostu płac o 1, pięć proc. Pracownicy domagają się 5-procentowych podwyżek.

Konsultanta Trumpa chcą jeszcze wyższych ceł na chińskie towary. "Prezydent będzie stosował presję"

Za strajkiem zagłosowało 1955 członków związku fachowego, a 370 opowiedziało się za przyjęciem "końcowej oferty" BHP Billiton, największego na świecie koncernu wydobywczego.

"Mamy nadzieję, że biorąc pod uwagę wyraźną preferuję odrzucenia oferty firmy, co zostało przez nas pokazywane w dojrzały oraz zgodny z duchem demokracji sposób, koncern zrozumie potrzebę znalezienia porozumienia uznającego używane przez nas prawa" - napisano po oświadczeniu pracowników.

Mediacje

Oczekuje się, że BHP Billiton poprosi o mediację rząd Chile, co ma możliwość odroczyć rozpoczęcie strajku.

W 2017 roku górnicy w położonej na wysokości 3, 3 tys. metrów n. p. m. sztolni Escondida prowadzili 44-dniowy strajk. Jak pisze Reuters, "wstrząsnął on światowymi rynkami miedzi" i obniżył wzrost ekonomiczny w Chile. To południowoamerykańskie państwo jest największym producentem miedzi na ziemi; jego system gospodarczy jest mocno uzależniona od momentu eksportu tego surowca.

Brexit oceniany przez Polaków pracujących na Wyspach Wraz ze świata