Eksperci o przyciąganiu inwestorów do odwiedzenia Polski

Temat: Gospodarka

  • Podatki, opłaty, akcyza. Rząd ma plan na dodatkowe miliardy
  • Polska gospodarka pod lupą amerykańskiej agencji. Wydaje się decyzja
  • "Szansa dla polskich przedsiębiorców". Premier o obietnicy szefa chińskiego rządu
  • "Około 20 miliardów" na początek. Wicepremier: pieniądze są zabezpieczone
  • Miliardy na obietnice PiS-u jeszcze w tym roku kalendarzowego. Finansowanie "tajemnicą minister finansów"

Jest szansa dzięki przyciągnięcie inwestorów do Naszego kraju - ocenił prof. Witold Orłowski, główny ekonomista PwC komentując plany wicepremiera Mateusza Morawieckiego, który wybiera się do Londynu, aby zachęcić obce banki do inwestowania po Polsce. Zwraca jednocześnie atencję na retorykę rządu niechętną zagranicznym bankom. - Tego rodzaju wizyty pomagają, ale dysponuję wątpliwości, czy przełożą się na inwestycje - twierdzi następnie Roland Paszkiewicz z Pekao.

Prof. Witold Orłowski, główny ekonomista PwC stwierdził na antenie TVN24 Dwa razy, że każdą okazję do odwiedzenia przyciągnięcia zagranicznych inwestycji do Polski - o czym pisze dziś "Financial Times" - trzeba próbować wykorzystać.

City w Stolicy polski. Morawiecki chce przyciągnąć inwestorów nad Wisłę

Przyciągniemy inwestorów?

- Możliwość na to jest, lecz Polska nie jest wyłącznym krajem, który ma chętkę na przejęcie chociaż kawałka tego wielkiego tortu, który być może będzie do wzięcia. Być może, bowiem nie wiadomo, czy banki będą się z Londynu wyprowadzać. Gdyby tak stało się to chętnych dodatkowo wydaje się dużo - mówił prof. Witold Orłowski.

Ekonomista podkreślił, że przyciąganie cudzoziemskich inwestorów nie oznacza, że nad Wisłę miałyby dotrzeć centrale firm finansowych i zarządy banków a centra usługowe.

- Wówczas ma dużo sensu. Wówczas ma miejsce już w tej chwili. Jeśli uda się przechwycić tego większą ilość wiadomości, to bardzo dobrze. Jednakże na przenoszenie central nie zaakceptować mielibyśmy szans, bo Warszawa m. in. z motywów infrastrukturalnych jest mniej interesującym miejscem niż np. Frankfurt - zwracał uwagę prof. Orłowski.

Zła retoryka?

Zdaniem ekonomisty kłopotem jest tworzona przez rząd atmosfera niechęci m. in. w stosunku do zagranicznych banków. - Niektórzy członkowie rządu powinni się zastanowić, czy ta retoryka, iż rządzący banków nie lubią np. wprowadzając podatek bankowy, nie utrudni pracy. Należy mieć spójny przekaz, jeżeli chce się być pomieszczeniem zachęcającym światowe banki. Nie zaakceptować można jednocześnie mówić, iż Polska banków nie uwielbia, szczególnie największych - mówił prof. Orłowski.

Roland Paszkiewicz, szef Centralnego Domu Maklerskiego Pekao stwierdził w TVN24 BiS, że "postrzeganie Polski przez inwestorów trochę się zmieniło". - Tego typu wizyty zawsze są pomagać. Natomiast, czy przełożą się na miliony funtów, które napłyną nad Wisłę? Mam wątpliwości.

Misja Morawieckiego

"Financial Times" poda dziś, że Mateusz Morawiecki w najbliższy czwartek wybiera się do Londynu, aby zachęcić zagraniczne banki do inwestycji w Polsce. Wicepremier w rządzie PiS chce przekonać władze największych banków, że to Warszawa po miejsce Londynu może dziać się finansowym sercem Europy.

Brexit. Jakie plusy dla Polski i Polaków?