Deloitte: Polska może zbliżyć się do poziomu Niemiec do odwiedzenia 2040 roku

Temat: Gospodarka

  • Projekt budżetu na 2019 rok do odwiedzenia komisji sejmowych
  • Koniec ze zmianą czasu? Komisja Europejska przedstawi propozycję
  • W tę niedzielę zrobisz zakupy. Potem długa przerwa
  • Gospodarka wzrasta, ale inwestycje rozczarowały
  • Coca-Cola kupuje znaną sieć kawiarni

Polska może do 2040 r. osiągnąć 75-85 proc. poziomu zamożności Niemiec, ale konieczne jest ważne zwiększenie inwestycji. Te wolno sfinansować dzięki długoterminowym oszczędnościom emerytalnym - mówili przy czwartek podczas spotkania spośród dziennikarzami eksperci z Deloitte.

Firma przygotowała na zlecenie Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych raport "Czy gospodarności krajowe będą w będzie finansować długoterminowy wzrost gospodarczy w Polsce? ". Wskazano po nim, że w czasach 1990-2014 skumulowany wzrost ekonomiczny w Polsce wyniósł 238 proc. i był szczytowy spośród zarówno wszystkich państw postkomunistycznych, jak i wielkich gospodarek unijnych. Największe ekonomii europejskie wzrosły w naszym czasie o 115-170 proc.

Lepsze recenzje dla Polski. Gospodarka nie zwolni, bezrobocie spadnie

Wymagane inwestycje

Biorąc pod obserwację parytet siły nabywczej uwzględniający różnice w cenach Nasze państwo osiągnęła 55 proc. poziomu rozwoju Niemiec (na głowę) i 70 proc. Francji. W raporcie zastrzeżono jednak, że Hiszpania w 2004 r. zbliżyła się do odwiedzenia 90 proc. poziomu Niemiec, ale w wyniku kryzysu cofnęła się w rozwoju o 20 lat, a współczynnik obniżył się do 75 proc. rozwoju Niemiec. Według ekspertów z Deloitte po przypadku Hiszpanii mamy do czynienia z tzw. pułapką średniego poziomu rozwoju. W tym kontekście należy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy Polska jest w stanie nie zaakceptować powtórzyć błędu Hiszpanii i może pokonać tę pułapkę.

Zgodnie z raportem osiągnięcie podczas następnych 25 lat konwergencji do ekonomii Niemiec w wysokości 75-85 proc. wymagałoby stopy inwestycji po przedziale 23-32 proc. Należy je jakoś sfinansować, tymczasem stopa łącznych oszczędności sektora prywatnego i publicznego w Polsce wynosi ok. 18 proc. W efekcie wyrwa inwestycji i oszczędności, jaką należałoby zasypać wynosi 5-14 proc.

- Teraz mamy pewien problem, bowiem wiemy, że tego nie da się sfinansować oszczędnościami krajowymi, bo ich na tyle nie ma. Mamy również zbyt duże zadłużenie (... ). Zarówno nasz kredyt wewnętrzny - jawny, czy ukryty - jak jak i również zewnętrzny są zbyt ogromne, żebyśmy mogli dalej się zadłużać. Oczywiście można, lecz pytanie, czy to nie zaakceptować wygeneruje kryzysu, a to ryzyko oczywiście rośnie - mówił członek zarządu Deloitte Consulting Rafał Antczak. - Brutalna prawda jest dlatego taka, że przynajmniej wielką część tego musimy wygenerować z oszczędności krajowych a mianowicie mówił.

Co potrzebne?

Zdaniem ekspertów Deloitte bez zmiany polityki państwa w celu mobilizowania długoterminowych oszczędności prywatnych, a przede wszystkim oszczędności emerytalnych, scenariusz konwergencji gospodarki polskiej do niemieckiej jest mało realny.

- Średni poziom rozwoju gospodarczego, jaki Nasze państwo obecnie osiągnęła może nas oczywiście satysfakcjonować. Możemy być krajem na peryferiach Unii europejskiej Europejskiej ze średnim stopniem rozwoju, dobrą kuchnią, pogodą - może nie taką, jak w Hiszpanii a mianowicie i to może stanowić całkowicie satysfakcjonujące dla większości obywateli i zwłaszcza polityków. I to nie wydaje się być scenariusz, który jest scenariuszem dysfunkcjonalnym - zastrzegł Antczak.

OECD: żyjemy przez dłuższy czas. Polska jednak wciąż niżej średniej

- Ale wydaje się być i drugi scenariusz, który bardziej odpowiada ambicji frakcji społeczeństwa; że chcemy doprowadzić do realizacji dziejowej konwergencji z Europą Zachodnią w poziomie progresu gospodarczego (... ). Wówczas niestety wymaga innej polityki ekonomicznej - zaznaczył.

Polacy nie oszczędzają

Tymczasem poziom dobrowolnych oszczędności emerytalnych w III filarze, wraz z których można by fundować rozwój polskiej gospodarki, jest bardzo niski. Wartość aktywów zgromadzonych w nim na koniec 2014 r. wyniosła piętnasty, 5 mld zł, jak stanowi zaledwie 0, 91 proc. PKB.

Przedstawione wyniki badań ankietowych pokazują, że Polacy nie oszczędzają na emeryturę z motywu: braku pieniędzy; niskiej myśli społecznej odnośnie III filaru systemu kapitałowego; małej przejrzystości systemu; przekonania o większym bezpieczeństwie pieniędzy odłożonych przy banku lub zainwestowanych po nieruchomości; braku zaufania do odwiedzenia rządu w związku wraz z ostatnimi zmianami w OFE oraz do stabilności jego postanowień w dłuższym czasie.

Cena bitcoina, ethereum wciąż może spadać