Amazon Go - sklep bez kas - skąd nie ulega wątpliwości co kto kupił?

Skąd Amazon wie, że klient oddał, czyli jak się czyni zakupy w sklepie wyjąwszy kas

Amazon otworzył w amerykańskim Seattle – miasteczku, w którym ma rezydencję, ultranowoczesny sklep bez kas. Klienci po prostu wkładają produkty do koszyka, natomiast kwota do zapłacenia naliczana jest automatycznie. Sklep, w którym jest mnóstwo czujników i kamer, otwarto 22:00 stycznia.

Amazon dowodzi, że obsługujący go program, jest bardzo precyzyjny i bardzo dobrze wie, jaki wziął jaki produkt wraz z półki i kto powinien za niego zapłacić.

Firma promowała nowy sklep, twierdząc, że nie zostanie w nim kolejek, zaś więc i czekania. Amazon Go wzbudza jednak tego typu zainteresowanie, że kolejki robią się przed lokalem. Każdy chce się przekonać, jak to jest wejść do odwiedzenia sklepu, włożyć produkt do odwiedzenia koszyka i zwyczajnie pójść. A wszystko to prawnie.

Amazon Go a mianowicie pierwszy taki sklep

Przez 2017 rok Amazon testował technikę zastosowaną w Go. Po sklepie mogli dokonywać zakupy jedynie pracownicy firmy. Amazon miał więc sporo periodu na przetestowanie wszystkich części – kamer, czujników jak i również innej technologii, która troszczy sie o to, by konsumenci zapłacili za zakupy. (Jak dokładnie wygląda sporządzanie zakupów w Amazon Na niego, zobaczysz TUTAJ).

Foto: Stephen Brashear / Stringer / Getty Images

Żeby skorzystać z oferty Amazon Go, należy pobrać na telefon aplikację o tej samej kategorii i podłączyć do tej dziewczyny kartę kredytową.

Klienci, którzy przekraczają próg sklepu, przechodzą przez specjalne bramki, przy których muszą zeskanować swój smartfon – aplikacja wyświetla specjalny QR system kodowania, unikalny dla wszystkich internatów, który to jest sczytywany przy bramkach.

Od tego momentu klienci są cały okres pod czujnym okiem dziesiątek kamer i czujników, które wychwytują ich każdy ruch. Czujniki są również zainstalowane w półkach sklepowych. Kamery rejestrują każdą sprawa, która jest zdejmowana spośród półki. System dodaje gryzie wszystkie automatycznie do komputerowego koszyka. Produkty można wkładać do dowolnej torby - własnej lub jednej spośród wielu dostępnych w sklepie. Gdy klienci opuszczają sklep, ich konto wydaje się obciążane zsumowaną kwotą.

Gianna Puerini, szefowa programu Amazon Go, stwierdziła po wywiadzie dla "Seattle Times", że system zastosowany przy sklepie jest niezwykle precyzyjny. – Jeśli pojawi się jakaś wątpliwość, osoba witająca klientów w oddziale może poprosić kogoś o rachunek, ale to wycinek wszystkich przypadków dokonywania promocji - mówiła.

A co gdy klient zauważy, że na jego obliczenia pojawiło się coś, czegoż nie kupił? Puerini zapewniła, że nie posiada żadnego problemu, by taką transakcję anulować. To podług niej tak proste, jakim sposobem wyrzucenie danej pozycji spośród listy zakupów w produktów.

Jednak problemy spośród precyzją systemu Amazon Na niego były podobno powodem, na rzecz którego firma nieco opóźniła otwarcie sklepu dla lokatorów Seattle. Przeprowadziła w tym czasie mnóstwo testów, przebrała np. trzech pracowników po identyczne żółte kostiumy Pikachu. System zaliczył ten test na "5", wychwycił ich wszystkich i wystawił prawidłowy rachunek za zakupione produkty.