Haker ukradł dane ze Pojemnik. com  Tech

Polski portal erotyczny ofiarą hakera. "Zażądał milion złotych okupu"

Największy polski portal erotyczny stał się celem cyberprzestępcy. Zdjęcia, filmy i inne poufne wiadomości użytkowników serwisu znalazły się w jego rękach. Zarządzający serwisu biją się po pierś i wyznaczyli 10 tys. zł nagrody zbytnio "głowę" hakera. Ten twierdzi, że działa na zarządzenie konkurencji i żąda okupu.

Administratorzy Zbiornik. com przyznali dzisiaj, że padli ofiarą ataku hakerskiego. "Pod koniec marca otrzymaliśmy wiadomość, w której autor poinformował nas, że odkrył dziurę w systemie i jest w posiadaniu poufnych danych" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym na stronie.

Milion złotych okupu

Hakerzy wykradają firmom miliardy dol. Wystarczy fałszywy e-mail

Haker przyznał, że ataku dokonał na zlecenie konkurencji. Za wskazanie luki zażądał miliona złotych płatnych przy bitcoinach. Obiecał także, iż nie wykorzysta posiadanych danych empirycznych.

Administratorom powiodło się znaleźć jak i również załatać lukę przez jaką haker dostał się do odwiedzenia danych. Poinformowali również, wraz z podjęli działania mające dzięki celu dodatkowe zabezpieczenie hostingów oraz łatanie wszelkich potencjalnych luk.

"Wprowadziliśmy poboczne wymogi dotyczące haseł i wymusiliśmy ich zmianę wszelkim użytkownikom. Nowe hasła są już w pełni zabezpieczone" a mianowicie zapewniają w oświadczeniu opublikowanym na stronie.

Administratorzy zalecają zmianę hasła wszelkim użytkownikom, którzy posługiwali się nim do wielu serwisów i kont, an ofiarom szantażu polecają zgłosić sprawę na policję. Poinformowali równolegle, że oferują 10 tys. zł nagrody za ujawnienie danych człowieka, który ukradł dane.

Jednocześnie potwierdzają się do winy. "Gorzka chwila prawdy. Tak, mieliśmy świadomość, że jakość kodu starego zbiornika nie wydaje się być najlepszych lotów. Jest to zlepek prac różnej maści programatorów, którzy przewinęli się poprzez zbiornik na przestrzeni ostatniej dekady. (... ) chcemy szczerze przeprosić wszystkich grono użytkowników, mając jednocześnie wiarę na "drugą szansę". Nasza wina jest bezsporna" - czytamy w oświadczeniu.

Serwis Zbiornik. com dysponuje ok. 900 tys. internautów. Umożliwia publikowanie i wymienianie się zdjęciami i filmami o treści erotycznej. Zbytnio pomocą strony można również oglądać transmisje z kamerek internetowych.

Gospodarka USA przyspiesza, ale dane nie wpływają na dolara