Budżet na 2017 rok z deficytem 59, 4 mld złotych

W budżecie na 2017 dwanaście miesięcy dochody mają wynieść 326 mld zł. Deficyt przewidziano na poziomie 59, czterech mld zł. - To jeden z niższych deficytów w ostatnich 10 czasach - twierdzi wicepremier Mateusz Morawiecki i wymienia, że w 2009 roku niedostatek wyniósł 99 mld zł, a rok później a mianowicie 108 mld zł.

Morawiecki, prezentując w Sejmie projekt przyszłorocznego budżetu, podkreślał, że nie jawi się być on robiony dla wskaźników:

Całokształt naszego budżetu konstruujemy naprawdę, by znacznie on był nie dla wskaźników a mianowicie tak jak trochę elity III RP patrzyły na budżet, czy wskaźniki powstają.

Chcemy, żeby to był budżet dla osób, gwoli przedsiębiorców, dla obywateli, na rzecz klientów, dla pacjentów, również dla rolników.

W 2017 roku na zaświadczania rodzinne przeznaczono blisko 40 mld zł, po tym blisko 24 mld zł na program pięćset plus.

Inwestycje publiczne w przyszłym roku posiadają wzrosnąć do 4, czterech proc. PKB. - To ma być poziom czwarty w Europie - mówił Morawiecki.

Projekt budżetu zakłada wzrost przychodów wraz z CIT do niemal trzydziestu mld zł, z VAT do 143 mld zł, an akcyzy - 69 mld zł.

Zaplanowane przez rząd działania uszczelniające pobór podatków, w przyszłym roku mają przynieść dziesięć, 5 mld zł. Oszczędności rząd szuka też w kosztach obsługi długu a mianowicie mają być niższe o 1, 4 mld zł. Wreszcie przyszłego roku kredyt publiczny sięgnie 1 bln 21 mld zł.

Słowa ministra Morawieckiego nie zaakceptować oddają jednak całego portretu. Według metodologii Ministerstwa Zasobów deficyt sektora finansów globalnych nominalnie nie jest wcale jednym z niższych, jednak jednym z najwyższych przy ostatnich 10 latach:

Foto: MF Deficyt sektora finansów publicznych Ministerstwo Zasobów

Opozycja przeciw budżetowi

. Nowoczesna ocenia, że budżet wówczas "koncert pobożnych życzeń". Posłanka Paulina Hennig-Kloska oznajmiła:

Zawyżone wpływy podatkowe, które rosną ponad dwukrotnie szybciej niż PKB; przestrzelony poziom PKB, który od momentu ponad roku systematycznie wydaje się korygowany; wątpliwa inflacja, życzeniowe tempo inwestycji, które mają rozpocząć rosnąć w szalonym tempie, a dotąd tylko spadają. To tylko niektóre mankamenty przyszłorocznego budżetu.

Zdaniem ruchu Kukiz'15 przyszłoroczny budżet jest "antyobywatelski". Elżbieta Borowska oceniła, że grzechami głównymi projektu są wzrost obciążenia i marnotrawstwo publicznych gotówki.

Janusz Cichoń wraz z PO sądzi, że to "budżet podwyższonego ryzyka i krok w kierunku adaptacji hasła: Polska w ruinie".

Tymczasem Jacek Sasin z PiS-u uważa, że przygotowany budżet to argument na to, że PiS poważnie traktuje zobowiązania wyborcze.

Tagi: sejm finanse 2017 budżet państwa Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij po link „Zgłoś Facebookowi” tuż przy wybranym poście. Regulamin jak i również zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Polecamy

  • Piotr Kuczyński: "Jestem wściekły. Zmieniłem zdanie o likwidacji OFE. Na jeszcze gorsze"

  • Jeśli ktoś spóźnił się ze złożeniem PIT, może uniknąć kary. Trzeba czynny żal

REKLAMY Koniec bloku reklamowego

Afera GetBack

  • Trigon TFI zmienia nazwę po aferze GetBacku

  • Afera GetBacku. Gerda Broker próbuje uciec spod topora

  • Afera GetBack. Twórca Altus TFI usłyszał nowe zarzuty

  • Zatrzymano byłego prezesa Idea Banku i kliku pracowników. Chodzi o aferę GetBack

Notowanie