Inflacja w górę. Zmiana przy RPP - podwyżka stóp procentowych

W RPP zachodzi znacząca zmiana, która to może mieć wpływ dzięki portfele Polaków

Coś zdecydowanie jest na rzeczy. Rada Polityki Pieniężnej, czyli organ, który decyduje o poziomie stóp procentowych w własnym kraju, przechodzi właśnie niezwykłe przeobrażenie. Już większość członków Rady uważa, że coraz większa inflacja w Polsce zapewnia powody do myślenia na temat podwyżce stóp procentowych. O ile doszło do podwyżki, wpłynęłoby to na setki tyś portfeli Polaków. Skąd poniższa znacząca zmiana?

Zacznijmy od początku. Od marca 2015 r. główna stopa procentowa NBP niezmiennie sięga 1, 5 proc. Niekapryśnie też od paru lat inflacja w Polsce jest poza celem inflacyjnym naszego banku centralnego, co znaczy, że ekonomiści z Rady Polityki Pieniężnej do tejże pory nie widzieli ważnych powodów, aby cokolwiek obok stopach procentowych zmieniać. Ów czas jednak może się właśnie kończyć.

Inflacja w górę. Zmiana po RPP - podwyżka stóp procentowych

Choć prezes NBP prof. Adam Glapiński jak mantrę powtarza, że stopy do końca kadencji Rady (do 2022 r. ) raczej nie ulegną zmianie, to w horyzoncie pojawia się coraz więcej znaków, że niemrawy do tej pory wzrost inflacji może nadrobić.

W marcu rozwój cen wyniósł 1, siedmiu proc., co było najlepszym wynikiem od pięciu miesięcy. W kwietniu następnie wzrósł on o dwóch, 2 proc., bijąc w głowę oczekiwania rynku, jakie możliwości wywołało niemałe zaskoczenie.

Foto: GUS, Santander Bank Polska Struktura inflacj w Polscei, %r/r

Dlaczego? Ich zdaniem poza utrzymującym się trendem wzrostowym w inflacji bazowej, pojawiło się kilka czynników, które teraz jak i również w najbliższym czasie są pchać w górę dynamikę inflacji CPI:

  • mocny wzrost cen wieprzowiny, m. in. za kwestią ASF w Polsce i za granicą;
  • wzrost cen warzyw będący pochodną ubiegłorocznej suszy rzutującej w tym momencie na podaż a także wyjątkowo suchego kwietnia (nowe informacje na temat przyszłej podaży żywności pojawią się trzydzieści kwietnia, gdy GUS wskaże wstępną ocenę przezimowania upraw);
  • mocny wzrost wartości paliw, zwłaszcza benzyny.

Większość Rady zastanawia się nad podwyżką stóp

- Przy efekcie, podnieśliśmy naszą prognozę inflacji i obecnie spodziewamy się, że CPI zdobędzie 2 proc. r/r w kwietniu, 2, 8 proc. w grudniu, a dzięki początku 2020 przekroczy trzy proc. r/r - piszą specjaliści Santandera.

- Taki scenariusz oznaczałby widoczne odejście inflacji od trasy z ostatniej projekcji NBP. O ile prezes NBP Adam Glapiński konsekwentnie dyskredytuje obawy o wzrost presji inflacyjnej, warto zauważyć, że już sześcioro członków RPP podało w wątpliwość jego deklarację na temat długiego okresu stabilności stóp procentowych. Jeśli inflacja rzeczywiście będzie zaskakiwać na oraz, zmiana konsensusu w Radzie może zaznaczyć się jeszcze wyraźniej. Rynek pieniężny zaczął już w minionych dniach wyceniać zmianę prawdopodobieństwa podwyżek stóp w Naszym kraju - przekonują.

Tym szóstym, wymienianym przez ekonomistów członków, jest Jerzy Kropiwnicki. Niedawno mówił on, iż żądania płacowe, wzrost opłat energii w polsce oraz ogromne ceny ropy naftowej mogą skutkować wzrostem inflacji przy Polsce powyżej 3, 5 proc. w połowie 2020 roku. Na początku przyszłego roku możliwe byłoby zatem, w jego opinii, złożenie wniosku o podwyżkę stóp procentowych.

Wcześniej o normalizacji polityki monetarnej (normalizacji rozumianej jako chęć powrotu do średniej wysokości stóp procentowych sprzed kryzysu finansowego) mówili między innymi:

1. Eugeniusz Gatnar w wywiadzie gwoli ISBnews:

Jeżeli inflacja będzie blisko zamysle i na ścieżce wzrostowej, to dla mnie stałby się to czynnik, który aby mnie skłonił do rozważenia wniosku o podwyżkę stóp o 0, 25 pkt proc. jako ruch wyprzedzający.

dwa. Jerzy Osiatyński w wywiadzie dla PAP:

Obecnie nie ma warunków do tegoż, by podwyższać stopy oprocentowania, jednak nie umiem komunikować, jak długo takie warunki będą się utrzymywać. Niełatwo jest stwierdzić, jakie wydaje się być obecnie prawdopodobieństwo, że nogi procentowe w 2019 r. pozostaną bez zmian. Nie wykluczałbym, że podwyżka będzie konieczna już w połowie 2019 r., nie czekając do ostatniego kwartału, ani nie zaryzykowałbym hipotezy, że stopy procentowe do końca 2022 r. pozostaną wyjąwszy zmian

Inflacja - ogromna niewiadoma

Wszelkie spekulacje odnośnie tematu podwyżek stóp procentowych sprowadzają się w zasadzie do poszczególnego - wysokości inflacji ponad Wisłą. Ekonomiści Santandera istnieją w tej kwestii nastawieni dość jastrzębio. Jednak jak i również inni ich koledzy spośród branży widzą zmieniający się trend.

- Tendencje z I kwartału przyznają oczekiwania, że w bieżącym roku będzie miał miejsce wyraźny wzrost inflacji bazowej. Przewidujemy, że utrzymująca się korzystna sytuacja na sektorze pracy (z solidnym wzrostem wynagrodzeń) oraz silny potrzeba konsumpcyjny (dodatkowo wspierany zapowiedzianą przez rząd stymulacją fiskalną) będą wspierać dalszy styl wzrostowy inflacji bazowej. Na początku roku obserwowane jest też wygasanie okresowego rezultatu niskich cen łączności, opłat za telewizję oraz zbytnio ubezpieczenia, który obniżał po 2018 r. inflację bazową, co dodatkowo oddziaływać zostanie ku wyższej inflacji przy tym roku - pisali w połowie kwietnia fachowcy z Banku Ochrony Środowiska.

Według nich recenzje wyższej inflacji bazowej wspomagają także wyniki badania NARODOWEGO BANKU POLSKIEGO wśród przedsiębiorstw wskazujące na dalszy wzrost odsetka przedsiębiorstw planujących podwyżki cen towarów i usług. Nie stanie się to jednak jakiś stopień alarmujący.

- Po tych warunkach w kolejnych kwartałach oczekujemy dalszego sukcesywnego wzrostu inflacji bazowej (po wyłączeniu cen żywności i energii) w okolice dwa proc. r/r pod koniec roku. Czynnikiem mitygującym silniejszy wzrost inflacji bazowej będzie umiarkowana dynamika cen towarów – determinowana w większym poziomie przez niską inflacji globalną - przewidują.

Także i Sonia Buchholtz, ekspertka ekonomiczna Konfederacji Lewiatan wykrywa, że choć inflacja wyraźnie przyspiesza, nie spodziewa się nagłego wystrzału wysokości wartości:

W marcu zaobserwowaliśmy wysoką inflację, jeśli chodzi o pokarm. Ogólny wzrost w naszej kategorii wyniósł 2, sześć proc., natomiast ceny niektórych towarów wzrosły wyraźnie więcej, jak np. pieczywo na temat 9, 6 pkt. proc., warzywa wzrosły o ponad 16 proc. Dla tychże gospodarstw, które konsumują tych dóbr więcej, niż zwyczajna liczba, to ten postęp cen był bez wątpienia sporo bardziej odczuwalny.

Wyraźny wzrost cen odnotowały także paliwa, w przypadku benzyny ten wzrost wyniósł 4, 4 proc., an olej napędowy przekroczył 13 proc., także był to dostrzegalny cios dla właścicieli tego rodzaju pojazdów. To co rozumiemy dziś, a czym GUS nie podzielił się we własnym komunikacie, to, że koszty ropy na rynkach świeckich nadal rosną, więc raczej nie należy spodziewać się zmiany cen na znacznie niższe w kwietniu czy pozostałych miesiącach.

Buchholtz zaznacza także, że sytuacja wraz z inflacją raczej nie musi się zmienić w najbliższym czasie, ale dodaje jednocześnie, że wiele zależy od czasu polskiego rządu i owego, w jakich sektorach zostanie interweniował w najbliższym czasie. - Prognozuję, że jesteśmy wstanie spodziewać się wzrostu wartości energii elektrycznej, której to ceny bardzo wzrosły w innych rynkach na całym świecie - podsumowuje ekspertka Lewiatana.

Deloitte: Polska może zbliżyć się do poziomu Niemiec do odwiedzenia 2040 roku