Bitcoin może spaść nawet do 5, 5 tys. dol. Nieszczęsny tydzień dla kryptowalut

W ciągu ostatniego tygodnia cena bitcoina spadła o w porządku. 20 proc., ripple'a 13 proc., ethereum o 21 proc., a litecoina o 15 proc. Cały sektor skurczył się do 366 mld dol., co jest najgorszym wynikiem od zarania lutego. Analitycy nie mają dobrych informacji. Według nich trend spadkowy może się utrzymać, a największa kryptowaluta świata sięgnąć poziomu 5500 tys. dol.

Pięć informacji w ostatnim okresie zaszkodziło rynkowi kryptowalut. Pierwsza to regulacje w Stanach Zjednoczonych. SEC, czyli komitet ds. giełd i dokumentów wartościowych, platformy trudniące się aktywami cyfrowymi uznawanymi za papiery wartościowe, będą musiały rejestrować się oficjalnie w SEC jako giełda - jak i również podpadać pod tradycyjne regulacje komisji dotyczące takie funkcjonowania. Według SEC zbyt dużo podmiotów zajmujących się kryptowalutami charakteryzuje się jako "giełda", jak może prowadzić do błędnego wrażenia, że są wówczas regulowane i bezpieczne obszaru.

Cena bitcoina, ethereum wciąż może spadać

To wzmogło obawy regulacyjne o zagradzanie niektórych platform do alternacji "cyfrowego" pieniądza. Po drugie, rynek przestraszył się rzekomego ataku hakerskiego na wybraną z największych platform wymiany kryptowalut - Binance. Ta jednak szybko zdementowała plotki o kradzieży tokenów odbiorców giełdy.

Po trzecie, niektórzy analitycy rynku pokazują także na informację o Nobuaki Kobayashi, Mt. Gox. Trustee, który sprzedał przy ciągu ostatnich miesięcy bitcoiny i bitcoin cashy zbytnio 400 milionów dolarów. Co najgorsze, zostało mu do rozdysponowania kryptowalut za jednej, 7 mld dol. Wówczas, według niektórych, mogłoby wpłynąć na cenę wirtualnego pieniądza.

Po czwarte, jak pisał w czwartek Michał Stajniak z XTB, do gry dołączył także japoński regulator (FSA). Zawiesił on na miesiąc działanie dwóch giełd w Japonii, FSHO oraz Bit Station. Regulator dodał, że 8 platform (Tech Burea, GMO Coin, Mister Exchange, Bike Limited, Coincheck oraz 2-ie powyżej wymienione) musi zwiększyć systemy bezpieczeństwa oraz pokazać plan poprawy do 22:00 marca. Głównym powodem takich działań jest ostatnia kradzież na kwotę 500 mln dol..

W końcu po piąte, Twitter dodatkowo wszystkiego dolał paliwa do odwiedzenia ognia, ogłaszając, że podejmie środki skierowane na zapobieganie oszustwom związanym z kryptowalutowymi. Przypomnijmy, że Twitter zablokował już reklamy promujące towary finansowe oraz usługi powiązane z kryptowalutami oraz ICO.

Bitcoin i ethereum. Co dalej?

To wątpliwość zadają sobie teraz wszyscy obserwatorzy rynku. Jean-Pierre Buntinx, jeden z influencerów kryptowalutowych pisze, że dalsze spadki coinów są bardzo możliwe. Wraz z bitcoinem stanie się tracić także ethereum i pozostałe altcoiny.

- Bitcoin doświadcza fatalnego tygodnia. Po tym jak przełamany został obecnie poziom 9000 dol. kontynuacja spadków może doprowadzić koszty nawet do 5500 dol. - uważa Daniel Shittek z XTB.