Ogólnie wiadomo, iż prowadzone obserwacje wszechświata, nie są w stanie wykluczyć, iż to, co możemy obserwować jest wyłącznie jednym z bardzo wielu rozłącznych wszechświatów, które w jednym połączeniu będą tworzyły zjawisko określane mianem wieloświatu. Jednak w przypadku przyjęcia za obowiązującą teorię wieloświatu będziemy musieli również skorygować definicję pojęcia wszechświat, które nie będzie już mogło oznaczać wszystkiego, co istnieje, lecz wyłącznie wszystko to, co jesteśmy w stanie zobaczyć i zaobserwować. Rozpatrując tą definicję, możemy stwierdzić, iż nie ma w gruncie rzeczy sposobu na powstawania oddziaływania wspólnie z obojętnie jakimś innym wszechświatem. Gdyby jednak okazało się, iż istnieje sposób wspólnego oddziaływania pomiędzy wszechświatami, to w takiej sytuacji należałoby określić, iż ten drugi wszechświat staje się fizyczną częścią naszego wszechświata. Po mimo tego, iż w fantastyce naukowej, bardzo często można spotkać się z podróżami po równoległych wszechświatach, to jednak oficjalnie w takich przypadkach nie można wykorzystywać słowa wszechświat. Kiedy wykorzystujemy pojęcie równoległy wszechświat musimy dodać iż jest on fizyczny, a co za tym idzie posiada on również własną czasoprzestrzeń, jak również własna energię oraz materię, w konsekwencji należy się również spodziewać iż ma on również własny zbiór praw fizyki. Warto wiec taką myśl odróżnić od znanego nam metafizycznego pojęcia, co do innych poziomów egzystencji, które w chwili obecnej, czyli fizyce współczesnej nie są traktowane jako fizyczne. Warto jednak dodać, iż współczesna nauka zna i uznaje jednocześnie dwie możliwości, w których może powstawać wiele wszechświatów. Jako pierwszą traktuje się rozłączenie czasoprzestrzeni, a w konsekwencji takiego procesu żadna postać energii oraz materii nie ma prawa przedostać się z jednego wszechświatu do drugiego. Na przykład takiego zjawiska mogą być podane niektóre teorie, które łączą inflację kosmologiczną oraz teorię strun. Jako drugą możliwość, dopuszczającą współistnienie kilku wszechświatów, uznaje się możliwość wynikającą z wielkoświatowej interpretacji w stosunku do mechaniki kwantowej. W przypadku takiego rozumowania pojęcia, każdy pomiar kwantowy, powoduje, iż wszechświat może się podzielić na tyle odmiennych wersji, ile uda nam się odnaleźć możliwych wyników określonego pomiaru. To właśnie ta druga teoria jest niezwykle często praktykowana w przypadku fantastyki naukowej. Jednak należy nadmienić, iż obie te teorie są jedynie całkowicie spekulatywne, a co ważniejsze uznawane są w gruncie rzeczy za niemożliwe oraz nie naukowe.