Prawo Archimedesa

Prawo Archimedesa należy do jednych z podstawowych praw zaliczanych do rodziny praw hydro oraz aerostatyki. Prawo odnosi się ściśle do siły wyporu, czyli siły, która działa na ciało zanurzone w cieczy, może to być woda, lub ewentualnie w gazie, jednak koniecznie w obecności ciążenia. Siła wyporu jest skierowana pionowo w górę, co również warto dodać przeciwnie do ciężaru. Warto nadmienić, iż wartość siły wyporu równa się z kolei ciężarowi płynu, która została wyparta przez określone ciało w niej zanurzone. Nazwa prawa, jaką ogólnie przyjęto, co jest dość oczywiste została przyjęta od nazwiska odkrywcy powyższego zjawiska, a mianowicie od Archimedesa z Syrakuz. Syrakuz jest to miasto znajdujące się we Włoszech, a dokładniej we wschodniej Sycylii, a patronem tego miasta jest święta Łucja. Współczesna wersja prawa Archimedesa jest nieco odmienna, oraz została w gruncie rzeczy znacznie poszerzona w porównaniu do wersji poprzedniej, a brzmi ona następująco: ca ciało, które zostało zanurzone w płynie, a więc cieczy, plazmie czy gazie oddziałuje siła wyporu pionowa, która skierowana jest ku górze. Jej wartość z kolei jest równowartością płynu, który został wyparty, oraz jest ona wypadkową wszelkich sił parcia, jakie wywiera płyn na zanurzone w nim ciało. Poprzednia oraz w sumie pierwotna wersja prawa brzmi: ciało, które zostało zanurzone w cieczy czy gazie, musi utracić tyle wagi, ile posiada ciecz czy gaz, które zostało wyparte przez zanurzone ciało. Pochodzenie tego prawa jest dość ciekawe, ponieważ łączone ono jest z pewną legendą, a mianowicie głosi ona, iż król rządzący w Syrakuz poprosił Archimedesa, aby sprawdził dla niego pewną rzecz. Mianowicie chodziło o to, aby Archimedes sprawdził czy korona, która została wykonana dla króla, przez pewnego złotnika, jest zbudowana wyłączenie ze złota, czy jest to może oszustwo w postaci pozłacanego srebra. Był to wielki problem dla Archimedesa, który wpadł na pewien pomysł podczas kąpieli, kiedy to zauważył, iż podczas zanurzania się w wodzie, ciężar ciała zaczął się zmniejszać. Fizyk zaskoczony swoim odkryciem niezwłocznie udał się do króla, następnie poprosił go o dostarczenie mu takiej samej ilości złota, jakie było przeznaczone na zbudowanie korony. Po zanurzeniu pierwsze korony, a następnie dostarczonego złota o tej samej wadze, Archimedes udowodnił królowi, iż jego korona jest jedynie podróbką, co strasznie go rozzłościło. Wiązało się to z nagrodzeniem wspaniałego fizyka oraz niezwykle surową karą dla złotnika próbującego oszukać króla.