Neptun – prawie najodleglejsza planeta w Układzie Słonecznym.

Już w starożytności Neptun uchodzi za rzymskiego boga wód i mórz. Dzisiaj ta nazwa kojarzy się nam z planetą, która jest zresztą prawie najdalej położoną w całym Układzie Słonecznym. Oddalona jest ona o prawie cztery i pół miliarda kilometrów od Słońca. Z powodów tak wielkich odległości od centralnej gwiazdy, obieg wokół niej zajmuje Neptunowi około 165 lat. Ten czynnik również wpływa na niekorzystne warunki klimatyczne tej planety. Niska temperatura, która tu panuje nie pozwala na rozwinięcie się żadnego żywego organizmu. Według naukowców, jego atmosfera przypomina tą, znajdującą się na Jowiszu. Podobieństwo znaleźli w tym, że w jej składzie przeważają atomy wodoru. Neptun posiada dwa księżyce: Trytona i Nereidę. Długość dnia na Neptunie waha się od około osiemnastu do dwudziestu godzin. Przez długi czas Neptun był niewidoczny dla badaczy. Planetę tę odnaleziono w połowie dziewiętnastego wieku, poprzez matematyczne obliczenia. Był to swego rodzaju przełom w astronomii.

Saturn – prawie największa planeta.

Drugą co do wielkości planetą w całym Układzie Słonecznym jest oczywiście Saturn. Średnica tej planety mierzy około stu dwudziestu tysięcy kilometrów. Każdemu Saturn kojarzy się z widniejącej wokół niej jasnego koloru obręczy. Zjawiskiem tym są jednak pierścienie, które są utworzone z ogromnej ilości, wręcz z miliardów cząsteczek lodowych. Owe pierścienie mają średnicę przekraczającą ponad dwieście siedemdziesiąt kilometrów, mimo to jednak posiadają bardzo cienką strukturę. Istnieją teorie, że tajemnicze okręgi wokół planety, tak naprawdę są pozostałościami po jakimś zdegradowanym Księżycu. Niestety do tej pory nie ma w tej kwestii stuprocentowej pewności, jak jest naprawdę. Patrząc gołym okiem na nocne niebo, Saturn jest widoczny. Obserwatorzy bardzo często mylą go z jasną gwiazdą. Te skojarzenia zawdzięcz swojej budowie, złożonej z lekkich gazów. Saturn ma aż dwadzieścia cztery naturalne satelity. Jednym z nich, jest najsłynniejszy Tytan, który swoją wielkością przewyższa nawet Merkurego.

„Uran – Gwiazda Jerzego”

Uran jest jedną z planet, której nie można zobaczyć gołym okiem. Widoczna jest dopiero przy użyciu teleskopu. Planeta ta została odkryta pod koniec osiemnastego wieku, a dokładniej w 1781 roku przez Williama Herschela. To właśnie on, nazwał ja po raz pierwszy Gwiazdą Jerzego, oddając w ten sposób hołd królowi Jerzemu III. Jednak nazwa ta nie zdobyła wielkiej popularności. Obecne miano planety ma źródło z greckiej mitologii. Gdy obserwuje się Uran przy pomocy teleskopu lub innego urządzenia, tak naprawdę widzi się tarczę o zielonkawym odcieniu wraz z jakby chmurami. Uran niewątpliwie należy do ogromnych planet. Naukowcy obliczyli, że w środku niej zmieściłoby się ponad pięćdziesiąt planet, o rozmiarach takich jak Ziemia. Uran zbudowany jest głównie z gazów. Owa planeta okrąża Słońce w przeciągu osiemdziesięciu czterech lata ziemskich. Jest to bardzo długo. Dzień natomiast tutaj trwa około szesnastu godzin. Średnia temperatura Uranu jest bardzo niska. Sięga aż 220 stopni Celsjusza poniżej zera.

Wenus – planeta, z której rzekomo pochodzą kobiety.

Planeta Wenus zawdzięcza swoją nazwę rzymskiej bogini miłości i piękna. Według naukowców zajmujących się badaniami kosmosu, właśnie ona jest najjaśniejszą planetą wśród całego Układu Słonecznego. Jest bezproblemowo widziana z powierzchni Ziemi i to bez użycia teleskopu. Nazywana jest gwiazda poranną lub wieczorną, w zależności od jej położenia w kosmosie. Obieg Wenus wokół Słońca zajmuje dwieście dwadzieścia pięć dni. Natomiast obrót wokół własnej osi tej planety jest niezmiernie wolniejszy i trwa aż dwieście czterdzieści trzy dni ziemskie. Ciekawostką jest to, że jest to jedyna planeta, która obraca się wokół własnej osi w zupełnie innym kierunku niż Ziemia. Średnia temperatura jaka tutaj panuje wynosi niespełna pięćset stopni Celsjusza. Parametrami jest bardzo zbliżona do Ziemi. Powierzchnia Wenus ukrywa się wśród powłoki białych chmur, złożonych prawdopodobnie z kwasu siarkowego. Naukowcy oczywiście nie omieszkali zbadać tej planety pod kątem prawdopodobnego zamieszkania na niej ludzi.